Fotelik samochodowy, Porady, Recenzje

Joie i-Harbour Pro – moja opinia, plusy i minusy. Czy warto go kupić?

Cześć,

dzisiaj chciałbym Wam pokazać fotelik, który moim zdaniem może trochę namieszać w swoim przedziale cenowym.

Mowa o Joie i-Harbour Pro.

Przyznam, że nie zawsze rozumiem dopisek „Pro” w nazwie fotelika. Czasami oznacza naprawdę spore zmiany, a czasami trzeba dobrze się przyjrzeć, żeby w ogóle znaleźć jakąś różnicę.

A jak jest tutaj?

Moim zdaniem całkiem ciekawie.

Joie przygotowało fotelik, który ma bardzo przyzwoite parametry techniczne, świetne wkładki redukcyjne, naprawdę dobrą tapicerkę, wygodny system obrotowy i kilka rozwiązań, za które u innych producentów trzeba czasami zapłacić zdecydowanie więcej.

Czy oznacza to, że znalazłem fotelik idealny?

Nie 🙂

Ale za swoją cenę i-Harbour Pro jest według mnie jedną z ciekawszych propozycji wśród fotelików obrotowych.

Joie i-Harbour Pro – fotelik obrotowy z bazą ISOFIX
Joie i-Harbour Pro – fotelik obrotowy ze zintegrowaną bazą ISOFIX.

Tapicerka – tutaj Joie naprawdę mnie pozytywnie zaskoczyło

Zacznijmy od czegoś, co może nie jest najważniejszym elementem bezpieczeństwa, ale z czym dziecko będzie miało kontakt podczas każdej podróży.

Od tapicerki.

Joie przez lata przyzwyczaiło nas do całkiem przyzwoitego wykonania swoich fotelików. Szczególnie w kolekcji Signature.

Ale w i-Harbour Pro moim zdaniem tapicerka prezentuje się naprawdę bardzo dobrze.

Jest przyjemna w dotyku, solidnie wykończona i sprawia wrażenie materiału, którego nie trzeba się wstydzić nawet przy znacznie droższych fotelikach.

Czy sama dobra tapicerka oznacza dobry fotelik?

Oczywiście, że nie.

Ale skoro dziecko może siedzieć w dobrze wykonanym foteliku i jednocześnie mieć kontakt z przyjemnym materiałem, to nie widzę powodu, żeby tego nie docenić.

Joie i-Harbour Pro – tapicerka siedziska i wykończenie wnętrza
Tapicerka i wnętrze Joie i-Harbour Pro – na tym zdjęciu dobrze widać sposób wykończenia fotelika.

Wkładki redukcyjne – duży plus dla drobniejszych niemowląt

I tutaj dochodzimy do rzeczy, którą Joie robi bardzo dobrze już od kilku lat.

Wkładki redukcyjne.

Moim zdaniem są to jedne z najlepiej przemyślanych wkładek na rynku.

Ale od razu zaznaczę coś ważnego. Nie proponuję i-Harbour Pro jako pierwszego fotelika dla noworodka, mimo że homologacja obejmuje dzieci od 40 cm.

Gdzie zatem widzę zaletę tych wkładek?

Przede wszystkim przy drobniejszych, kilkumiesięcznych dzieciach. Dzięki dobrze przemyślanym, osobnym elementom redukcyjnym możemy odpowiednio ułożyć dziecko w foteliku, zapewniając mu lepsze podparcie i dopasowanie.

Bo przecież dziecko dziecku nierówne. Jedno jest drobne, drugie ma zdecydowanie większą budowę ciała. A tutaj mamy możliwość dopasowania poszczególnych elementów, zamiast wyjmowania całej wkładki naraz.

Oczywiście wszystko w granicach przewidzianych przez producenta.

Joie i-Harbour Pro – wkładki redukcyjne z bliska
Wkładki redukcyjne z bliska – dodatkowe podparcie dla drobniejszego dziecka.
Joie i-Harbour Pro z kompletnymi wkładkami redukcyjnymi
Tak wygląda fotelik z kompletem wkładek.

I właśnie to jest dla mnie duży plus. Nie jesteśmy skazani na jeden duży element, który albo pasuje, albo nie.

Trzeba jednak pamiętać, że wkładki nie zastąpią prawidłowego kąta montażu. Nawet najlepsza wkładka nie poprawi niewłaściwej pozycji dziecka w samochodzie.

Dlatego przy drobniejszych maluchach koniecznie sprawdziłbym pozycję w foteliku już po zamontowaniu go w konkretnym aucie.

Joie i-Harbour Pro – wnętrze po usunięciu wkładek
Wnętrze fotelika bez wkładek dla mniejszego dziecka.
Joie i-Harbour Pro – siedzisko z częścią wkładek
Siedzisko z pozostawionymi wybranymi elementami wkładek.
Wyjęte, oddzielne elementy wkładek Joie i-Harbour Pro
Osobne elementy wkładek – to one umożliwiają dopasowanie.

Zagłówek Tri-Protect – tutaj jest coś więcej niż zwykły styropian

Kolejna rzecz, na którą chciałbym zwrócić uwagę, to konstrukcja zagłówka.

Joie wykorzystuje tutaj rozwiązanie Tri-Protect z trzema warstwami ochronnymi, w tym specjalną pianką z pamięcią Intelli-Fit.

I teraz ważna sprawa.

Nie jest to zupełnie nowa technologia, którą Joie wymyśliło specjalnie do i-Harbour Pro. Podobne rozwiązania znajdziemy już w innych fotelikach tego producenta, również w starszym i-Harbour.

Ale czy to wada?

Wręcz przeciwnie.

Uważam, że dobrze, kiedy sprawdzone rozwiązania trafiają również do fotelików w rozsądniejszych cenach.

Wielowarstwowa konstrukcja zagłówka Tri-Protect w Joie i-Harbour Pro
Na moim zdjęciu widać warstwy konstrukcji zagłówka Tri-Protect.

Na zdjęciu możecie zobaczyć, że nie mamy tutaj do czynienia wyłącznie z jednym kawałkiem standardowej pianki.

Widać bardziej rozbudowaną konstrukcję i różne materiały, których zadaniem jest pochłanianie energii podczas zderzenia.

Moim zdaniem jakość zastosowanych materiałów prezentuje się naprawdę przyzwoicie.

Oczywiście nie oznacza to automatycznie, że fotelik będzie bezpieczniejszy od każdego konkurenta z prostszym zagłówkiem. To może wykazać dopiero odpowiedni test zderzeniowy całej konstrukcji.

Ale jakość wykonania i sam pomysł na ochronę głowy zdecydowanie zaliczam na plus.

Ile miejsca na nogi ma Joie i-Harbour Pro?

Całkiem sporo.

I to kolejna rzecz, która mi się tutaj podoba.

Przy fotelikach obrotowych miejsce na nogi dziecka podróżującego tyłem do kierunku jazdy bywa mocno ograniczone.

W i-Harbour Pro konstrukcja daje całkiem przyzwoitą przestrzeń.

Czy jest to fotelik oferujący najwięcej miejsca na nogi spośród wszystkich modeli dostępnych na rynku?

Nie.

Ale jak na tę klasę fotelika jest naprawdę dobrze.

Joie i-Harbour Pro – bardziej pionowa pozycja siedziska
Pozycja bardziej pionowa – punkt wyjścia.
Joie i-Harbour Pro – pośrednia pozycja siedziska
Pozycja pośrednia – większe odchylenie.
Joie i-Harbour Pro – najbardziej odchylona pozycja siedziska
Najbardziej odchylona pozycja spoczynkowa.

A pozycja spoczynkowa?

To moim zdaniem jeden z mocniejszych punktów tego modelu.

Joie zastosowało pięciostopniową regulację nachylenia siedziska.

I co ważne, nie są to tylko pozycje, które dobrze wyglądają w katalogu.

Zakres odchylenia uważam za bardzo dobry.

Zwłaszcza dla dzieci, które podczas podróży lubią zasnąć.

Oczywiście nadal bardzo dużo zależy od samochodu. Inaczej fotelik ułoży się na stosunkowo płaskiej kanapie, a inaczej na mocno pochylonym siedzisku.

Dlatego ostateczną pozycję zawsze oceniam dopiero po zamontowaniu fotelika w konkretnym aucie.

Pomiar przestrzeni wewnętrznej fotelika Joie i-Harbour Pro miarką
Pomiar przestrzeni wewnętrznej fotelika – moje zdjęcie wykonane z miarką.

Obrót jedną ręką – wygoda, którą naprawdę doceniam

Nie przepadam za systemami obrotowymi, przy których trzeba się dobrze nagimnastykować, żeby obrócić fotelik.

Jedna ręka na mechanizmie, druga próbuje obrócić siedzisko, a dziecko czeka.

Niby da się z tym żyć.

Ale po co? 🙂

W i-Harbour Pro mamy system Simple Swivel, który pozwala zwolnić mechanizm obrotowy jedną ręką.

Przyciski znajdują się po bokach fotelika, w miejscu stosunkowo łatwo dostępnym dla rodzica.

To rozwiązanie nie jest rewolucją, bo podobnie działało już w starszym modelu.

Ale dobrze, że go nie zepsuli.

Montaż Joie i-Harbour Pro – prosto i czytelnie

Kolejny plus to czytelne wskaźniki montażu.

Fotelik montujemy za pomocą złączy ISOFIX i nogi stabilizującej.

Nie musimy dokupować oddzielnej bazy, ponieważ całość jest zintegrowana z fotelikiem.

Wskaźniki pomagają sprawdzić prawidłowość połączenia poszczególnych elementów.

I bardzo dobrze.

Bo rodzic nie powinien zastanawiać się, czy fotelik został prawidłowo zamontowany, tylko otrzymać jasną informację.

Joie i-Harbour Pro – wskaźniki montażu ISOFIX i nogi stabilizującej
Czytelne wskaźniki montażu – widać osobne informacje o prawidłowym połączeniu elementów.

A ochrona boczna?

Tutaj również jest dobrze.

Joie zastosowało dodatkowy, kompaktowy element ochrony bocznej Guard Surround Safety.

Podoba mi się przede wszystkim to, że łatwo go wysunąć lub schować zgodnie z instrukcją i nie jest to ogromny element wystający daleko poza fotelik.

To niby drobiazg, ale przy węższych kanapach samochodowych każdy centymetr może mieć znaczenie.

Zobaczcie dwa zdjęcia – najpierw element schowany, a potem wysunięty.

Joie i-Harbour Pro – schowany element ochrony bocznej Guard Surround Safety
Ochrona boczna schowana – kompaktowa konstrukcja.
Joie i-Harbour Pro – wysunięty element ochrony bocznej Guard Surround Safety
Ochrona boczna wysunięta – bez dużego, odstającego modułu.

Pamiętaj jednak, że osłonę trzeba ustawić zgodnie z instrukcją producenta, uwzględniając stronę fotelika znajdującą się od drzwi samochodu.

Joie i-Harbour Pro – 105 cm i 19,5 kg. Czy to dobre parametry?

Teraz trochę liczb.

Bo wiem, że wielu rodziców właśnie na nie zwraca uwagę.

Joie i-Harbour Pro jest przeznaczony dla dzieci o wzroście od 40 do 105 cm, z maksymalną masą ciała 19,5 kg.

Można go używać tyłem do kierunku jazdy w całym zakresie wzrostowym. Jazda przodem jest dopuszczona od ukończenia 15 miesięcy i osiągnięcia przynajmniej 76 cm, ale ja nadal zachęcam do możliwie długiego przewożenia dziecka tyłem.

I teraz pytanie.

Czy 105 cm to dużo?

Tak i nie.

Na rynku mamy już foteliki RWF pozwalające przewozić znacznie wyższe dzieci.

Ale wśród fotelików obrotowych ten zakres nadal jest bardzo popularny.

Moim zdaniem 105 cm w Joie i-Harbour Pro jest realną granicą użytkowania, a nie tylko ładną liczbą w tabeli.

Nie oznacza to jednak, że każde dziecko do 105 cm będzie miało identycznie dużo miejsca. Proporcje ciała też mają znaczenie.

A limit 19,5 kg?

To już całkiem przyjemny plus.

Nie jest to najwyższy limit wagowy dostępny na rynku, ale też zdecydowanie nie należy do najmniejszych.

Moim zdaniem dobry kompromis.

Zwłaszcza że część fotelików obrotowych kończy swój zakres użytkowania przy niższej masie dziecka.

Etykieta homologacyjna Joie i-Harbour Pro z zakresem 40–105 cm i maksymalną masą dziecka 19,5 kg
Etykieta na foteliku – zakres 40–105 cm tyłem, 76–105 cm przodem i limit masy dziecka 19,5 kg.

Joie i-Harbour Pro vs Joie i-Harbour – co się zmieniło?

No dobra, a teraz porównajmy nowy model ze starszym i-Harbour.

Bo przecież skoro producent dopisał „Pro”, to powinno się coś zmienić.

I rzeczywiście się zmieniło.

Ale nie wszystkie dobre rozwiązania są tutaj nowe.

CechaJoie i-HarbourJoie i-Harbour Pro
Zakres wzrostu40–105 cm40–105 cm
Maksymalna masa dziecka18 kg19,5 kg
Baza ISOFIXOddzielna i-Base EncoreZintegrowana z fotelikiem
System modułowyTak, baza współpracuje z wybranymi innymi fotelikami JoieNie, konstrukcja zintegrowana
Obrót360°, obsługa jedną ręką360°, obsługa jedną ręką
Pozycje spoczynkowe55
Zagłówek Tri-ProtectTakTak
Dodatkowa ochrona bocznaGuard Surround SafetyGuard Surround Safety
HomologacjaR129/03R129/04
Test ADAC2,0 ogólnie (2023)Brak opublikowanego wyniku na 13.10.2026

Największa zmiana?

Moim zdaniem konstrukcja bazy i wyższy limit wagowy.

Starszy i-Harbour współpracował z oddzielną bazą i-Base Encore. Można ją było wykorzystać również z kompatybilnym fotelikiem noworodkowym.

W nowym Pro wszystko stanowi jeden zestaw.

Czy to lepiej?

Zależy.

Jeśli kupujesz jeden fotelik obrotowy i nie potrzebujesz całego systemu modułowego, zintegrowana konstrukcja może być wygodniejszym rozwiązaniem.

Jeśli jednak masz już bazę Encore albo planujesz korzystać z niej z kilkoma kompatybilnymi fotelikami, starszy system miał przewagę.

Warto też zauważyć, że wkładki, zagłówek Tri-Protect, odchylanie i wygodny obrót były mocnymi stronami już wcześniejszego modelu.

Nowy Pro nie wymyśla więc wszystkiego od początku.

I może wcale nie musi.

Joie i-Harbour Pro a test ADAC – co wiemy?

To bardzo ważna część tego porównania.

Starszy Joie i-Harbour, zamontowany na bazie i-Base Encore, przeszedł niezależny test ADAC w maju 2023 roku.

Wynik był naprawdę dobry.

Kategoria ADAC 2023Joie i-Harbour + i-Base Encore
Ocena ogólna2,0 – dobry
Bezpieczeństwo1,6 – dobry
Obsługa2,4 – dobry
Ergonomia2,0 – dobry
Substancje szkodliwe1,0 – bardzo dobry

Co szczególnie zwraca moją uwagę?

Ocena 1,6 za bezpieczeństwo.

ADAC wskazał między innymi bardzo niskie ryzyko obrażeń przy uderzeniu bocznym oraz niskie przy zderzeniu czołowym.

Ale żeby nie było zbyt pięknie 🙂

Testerzy zwrócili również uwagę na niezbyt dobrą stabilność fotelika na kanapie samochodowej, nieoptymalną pozycję siedzącą i nieco bardziej wymagające zapinanie dziecka.

Czyli dobry wynik, ale nie bez uwag.

A jaki wynik ADAC ma Joie i-Harbour Pro?

Na dzień 13 października 2026 roku nie ma opublikowanego wyniku niezależnego testu ADAC dla Joie i-Harbour Pro.

I chcę to bardzo wyraźnie zaznaczyć.

Wynik 2,0 oraz 1,6 za bezpieczeństwo należy do starszego Joie i-Harbour z bazą Encore. Nie można automatycznie przypisać go wersji Pro.

Nowy model ma homologację R129/04, ale to nie jest to samo co niezależny test ADAC.

Dlatego nie będę Wam opowiadał, że Pro jest bezpieczniejszy tylko dlatego, że jest nowszy.

Na taki wniosek po prostu nie mamy jeszcze odpowiednich danych.

Pełny wynik starszego modelu można sprawdzić bezpośrednio na stronie ADAC.

Uwaga: ADAC zmienił procedurę testową w 2025 roku, dlatego przyszłego wyniku Pro nie należy bezpośrednio porównywać liczbowo ze starszym testem bez uwzględnienia różnic w metodologii.

Co mi się podoba, a co nie do końca?

Na plus

  • Świetne wkładki redukcyjne dla drobniejszych niemowląt.
  • Bardzo dobra jakość tapicerki.
  • Wygodny obrót jedną ręką.
  • Duży zakres regulacji pozycji spoczynkowej.
  • Przyzwoita ilość miejsca na nogi dziecka.
  • Warstwowy zagłówek Tri-Protect.
  • Kompaktowy element ochrony bocznej.
  • Czytelne wskaźniki montażu.
  • Limit masy dziecka 19,5 kg.
  • Bardzo dobry stosunek wyposażenia i wykonania do ceny.

Minusy i kompromisy

  • Maksymalny wzrost 105 cm – są foteliki pozwalające jeździć tyłem dłużej.
  • Brak niezależnego wyniku ADAC dla wersji Pro.
  • Brak możliwości wykorzystania bazy z innym fotelikiem, jak w systemie Encore.
  • Ostateczna pozycja spoczynkowa zależy od geometrii kanapy samochodu.

TERAZ MOJA OCENA

Pozycja spoczynkowa4/5
Przestrzeń na nogi (tyłem do kierunku jazdy)4/5
Obsługa4/5
Uniwersalność5/5

Jak oceniam foteliki? Moje oceny są subiektywne i wynikają z porównania Joie i-Harbour Pro z innymi fotelikami obrotowymi dostępnymi na rynku. Skala od 1 do 5 pokazuje, jak dany model wypada na tle konkurencji. Nie są to wyniki testów ADAC.

Dla kogo Joie i-Harbour Pro będzie dobrym wyborem?

Moim zdaniem przede wszystkim dla rodziców, którzy szukają dobrego fotelika obrotowego, ale niekoniecznie chcą wydawać na niego ponad dwa czy trzy tysiące złotych.

Dostajemy tutaj bardzo dobre wykończenie, wygodny system obrotowy, zaawansowane wkładki i naprawdę przyjemny zakres regulacji.

To także ciekawa propozycja dla rodziców kilkumiesięcznych dzieci, szczególnie tych drobniejszych, u których odpowiednie wkładki pomagają uzyskać dobre dopasowanie po przymiarce.

A komu bym go nie proponował jako pierwszego wyboru?

Noworodkom – w ich przypadku szukałbym przede wszystkim dobrze dobranego fotelika noworodkowego.

Nie będzie też moim pierwszym wyborem dla rodziców, którzy już dzisiaj wiedzą, że chcą przewozić dziecko tyłem zdecydowanie dłużej niż do 105 cm.

Wtedy spojrzałbym również na większe foteliki RWF.

Podobnie w przypadku rodziców, którzy chcą kupić system modułowy i korzystać z jednej bazy z fotelikiem noworodkowym, a później z kolejnym siedziskiem.

Nowy i-Harbour Pro nie oferuje takiej możliwości.

Podsumowanie – czy kupiłbym Joie i-Harbour Pro?

Gdybym szukał fotelika obrotowego w tym przedziale cenowym?

Zdecydowanie wziąłbym go pod uwagę.

I to nie tylko dlatego, że Joie ma dobrą opinię czy że poprzedni model otrzymał dobry wynik ADAC.

Przede wszystkim podoba mi się to, co nowy i-Harbour Pro oferuje w codziennym użytkowaniu.

Świetne wkładki redukcyjne dla drobniejszych, kilkumiesięcznych dzieci, naprawdę dobre materiały, wygodna obsługa, czytelne wskaźniki montażu i bardzo przyzwoita pozycja spoczynkowa.

Do tego 19,5 kg maksymalnej masy dziecka.

Czy chciałbym, żeby fotelik był wyższy i pozwalał na jazdę tyłem do 125 cm?

Oczywiście.

Czy chciałbym mieć już niezależny wynik ADAC?

Też.

Ale patrząc na cenę i całokształt tego, co dostajemy, uważam, że Joie i-Harbour Pro jest obecnie jedną z ciekawszych propozycji w swojej klasie.

Nie dla każdego dziecka. Nie do każdego samochodu.

Ale zdecydowanie warto go przymierzyć i porównać z konkurencją.

Bo sam opis produktu, nawet bardzo dobry, nie powie nam wszystkiego.

Pozdrawiam,
Daniel

Joie i-Harbour Pro – sprawdź fotelik i przyjedź na przymiarkę

Jeśli ten model Cię zainteresował, możesz zobaczyć jego aktualną ofertę w naszym sklepie MidaluBaby.

A przed zakupem zapraszam do Osiem Gwiazdek w Słupsku lub Gdyni. Sprawdzimy, jak fotelik pasuje do dziecka i samochodu, jaką daje pozycję spoczynkową i czy montaż jest prawidłowy.

Nie wiesz, który fotelik będzie odpowiedni?

Możesz również skorzystać z naszego narzędzia Indywidualny ranking fotelików dla Twojego dziecka.

Pomoże Ci ono wstępnie wybrać modele, które warto wziąć pod uwagę.

Pamiętaj jednak, że jest to narzędzie pomocnicze. Nie zastępuje fizycznej przymiarki fotelika do dziecka i samochodu ani profesjonalnego sprawdzenia prawidłowego montażu.

FAQ – Joie i-Harbour Pro

Czy Joie i-Harbour Pro ma test ADAC?

Na 13 października 2026 roku nie ma opublikowanego wyniku ADAC tego modelu. Starszy Joie i-Harbour z bazą Encore otrzymał w maju 2023 ocenę 2,0 ogólnie i 1,6 za bezpieczeństwo.

Czym różni się Joie i-Harbour Pro od i-Harbour?

Najważniejsze różnice to zintegrowana baza ISOFIX w wersji Pro oraz wyższy maksymalny limit masy dziecka – 19,5 kg zamiast 18 kg. Starszy model był częścią systemu modułowego Encore.

Do jakiego wzrostu można używać Joie i-Harbour Pro?

Do 105 cm wzrostu i maksymalnie 19,5 kg masy ciała dziecka, z zachowaniem odpowiedniego dopasowania uprzęży i pozostałych wymagań instrukcji.

Czy Joie i-Harbour Pro można używać tyłem do kierunku jazdy?

Tak. W całym zakresie od 40 do 105 cm, pod warunkiem nieprzekroczenia limitu masy dziecka. Zachęcam do możliwie długiego podróżowania tyłem.

Czy Joie i-Harbour Pro ma dobrą pozycję do spania?

Moim zdaniem tak. Pięciostopniowa regulacja nachylenia zapewnia dobry zakres pozycji spoczynkowej, ale końcowy efekt zależy także od nachylenia kanapy konkretnego samochodu.

Czy baza ISOFIX jest w zestawie?

Tak. Joie i-Harbour Pro ma zintegrowaną bazę ISOFIX oraz nogę stabilizującą. Nie trzeba kupować dodatkowej bazy.

Czy Joie i-Harbour Pro polecam dla noworodka?

Nie proponuję go jako pierwszego fotelika dla noworodka, mimo homologacji od 40 cm. Jego wkładki redukcyjne doceniam przede wszystkim u drobniejszych, kilkumiesięcznych dzieci. Dobre dopasowanie zawsze trzeba sprawdzić podczas przymiarki do dziecka i samochodu.

Czy warto kupić Joie i-Harbour Pro?

W tym przedziale cenowym uważam go za bardzo ciekawą propozycję. Szczególnie ze względu na jakość tapicerki, wkładki, wygodną obsługę i pozycję spoczynkową. Ostateczną decyzję podjąłbym po przymiarce.

Dane techniczne: Joie Polska, dokumentacja i-Harbour Pro. Wyniki testu starszego modelu: ADAC, maj 2023. Stan informacji: 13.10.2026.

MidaluBaby i Osiem Gwiazdek
NASZE SALONY STACJONARNE

Znajdź najbliższy salon

Kupujesz online w MidaluBaby? Stacjonarnie znajdziesz nas jako Osiem Gwiazdek Słupsk i Osiem Gwiazdek Gdynia. Sprawdzimy, który salon masz najbliżej.

Sprawdzamy najbliższy salon…
NAJBLIŻEJ CIEBIE

SALON STACJONARNY MIDALUBABY
Pon.–Pt.: 10:00–18:00
Sobota: 10:00–15:00
WYZNACZ TRASĘ ZADZWOŃ
Bezpłatny parking dla klientów Wjazd od ul. Gryfa Pomorskiego.
Nawigacja prowadzi bezpośrednio na parking przed sklepem.
Możesz również odwiedzić:

Nie udało się pobrać lokalizacji. Wybierz salon:

Lokalizacja jest wykorzystywana wyłącznie do wskazania najbliższego salonu.